Natalia Wisłocka – Pomnik ku czci Chińczyków z placu Tian’anmen we Wrocławiu

Autor () zanotował wpis w dniu r.

Natalia Wisłocka

Pomnik ku czci Chińczyków z placu Tian’anmen we Wrocławiu

Rok 1989 to czas przewartościowania pamięci zbiorowej. Zmiana nazw ulic czy niszczenie pomników to przykłady działań, jakie zostawiły swój ślad na przestrzeni miasta1. Niewątpliwie do tego przewartościowania można zaliczyć także powstawanie nowych miejsc, mających zamanifestować koniec panowania dotychczasowego ustroju i początek nowej rzeczywistości. Kilka dni po upadku w Polsce komunizmu powstał we Wrocławiu pomnik, który mimo swojego krótkiego istnienia na trwałe odcisnął się w krajobrazie miasta i w pamięci jego mieszkańców.

Cztery czołgi jadące w kolumnie pustą ulicą, przed nimi postać – człowiek ubrany w białą koszulę i czarne spodnie, w ręku trzyma pakunek. To chwila, którą uwiecznił na zdjęciu jeden z fotografów, Charles Cole. 5 czerwca 1989 roku nieznany mężczyzna zastąpił drogę czołgom wracającym z akcji na placu Tian’anmen i to właśnie ten moment zatrzymany na klatce filmowej obiegł świat jako symbol protestu i walki o wolność. We Wrocławiu takim symbolem jest pomnik ku czci Chińczyków z placu Tian’anmen. Ma on podwójne znaczenie: z jednej strony upamiętnia masakrę mającą miejsce w Pekinie, z drugiej wiąże się ze politycznymi przemianami zachodzącymi wówczas w Polsce i wyraża idee demokratycznej opozycji.

17 kwietnia 1989 roku na placu Tian’anmen w Pekinie po śmierci Hu Yaobanga, zwolennika reform politycznych w Chinach, odbyła się manifestacja studentów popierających jego poglądy. Manifestacja zamieniła się w okupowanie placu, gdy do studentów, którzy rozpoczęli protest, przyłączyły się kolejne grupy wyrażających sprzeciw wobec polityki rządu. Żądano demokratyzacji życia, reform politycznych i podjęcia walki z korupcją. Władze zdecydowały się na siłowe rozwiązanie. W Pekinie wprowadzono stan wyjątkowy, jednak pierwsze próby rozpędzenia protestujących nie przyniosły skutku. Dopiero nocą z 3 na 4 czerwca z pomocą armii rozprawiono się z tłumem demonstrantów. Do dziś nie jest znana dokładna liczba ofiar masakry2. W Chinach wpisując w wyszukiwarkę internetową hasło „Tian’anmen” nie znajdziemy o niej wzmianki3.

Dnia 4 czerwca 1989 roku środowiska opozycyjne wrocławskiej młodzieży zgromadziły się na ówczesnym Placu Dzierżyńskiego, aby zamanifestować swój sprzeciw wobec wydarzeń w Pekinie. Ten dzień jest znaczący także w polskiej historii, odbyły się wówczas pierwsze, częściowo wolne wybory, które zmieniły układ sił politycznych i które uznaje się za datę upadku systemu komunistycznego w Polsce. Zainicjowana przez Roberta Jezierskiego demonstracja solidarności z Chińczykami wpisywała się w rewolucyjne happeningi Pomarańczowej Alternatywy i dała początek Obozowi Żywego Protestu 4, co uzasadnia traktowanie tej manifestacji jako protestu wobec działań tak chińskiej, jak polskiej władzy. Zebrani na placu członkowie NZS-u, Pomarańczowej Alternatywy, Międzyszkolnego Komitetu Oporu oraz inni niezrzeszeni młodzi ludzie postawili wówczas na placu, który dziś nosi nazwę Placu Dominikańskiego, pomnik ku czci ofiar masakry na placu Tian’anmen. Miało to być wyrazem potępienia chińskiego reżimu, dezaprobaty dla bierności polskiego rządu oraz znakiem solidarności protestujących. Mimo że był to już czas upadku komunizmu, powstawaniu pomnika towarzyszyła konspiracja. Postument, na którym tworzono instalację pomnika ukryto pod namiotem, następnie wylano beton, a na nim, zgodnie z projektem Igora Wójcika i Joanny Czarneckiej, umieszczono dwie gąsienice czołgu. W centralnym miejscu znalazł się połamany rower. Forma pomnika, nawiązująca do traumatycznych wydarzeń w Pekinie, wskazywała zarazem na kruchość ludzkiego życia w obliczu totalitarnej przemocy, z bezwzględną siłą tłumiącej pokojowy sprzeciw Chińczyków. Odsłonięcie pomnika w dniu 16 czerwca 1989 roku poprzedził marsz milczenia.

Obóz Żywego Protestu i pomnik ku czci Chińczyków z placu Tian’anmen powstawały w czasie wydarzeń, jakie miały upamiętniać. Etymologia słowa „pomnik” wywodzącego się od staropolskiego słowa „pamiętać” – „pomnieć”, wskazuje na to, że winien on odnosić się do mimionych zdarzeń 5. Na tym tle działania związane z powstawaniem pomnika na pl. Dominikańskim można uznać za rodzaj performansu z politycznym przesłaniem. Twórcy pomnika spodziewali się, że władze zareagują na jego pojawienie się6. Słusznie, jak się okazało, gdyż już następnego dnia pomnik został zniszczony przez funkcjonariuszy SB. Można przypuszczać, że solidarność w obliczu przemocy, jaka dotknęła Chińczyków była dla Polaków także okazją dla zwrócenia uwagi na własną sytuację, która mimo upadku komunizmu wciąż była dwuznaczna. Grzegorz Braun, jeden z inicjatorów powstania wrocławskiego pomnika, napisał: „Przez ostatnią dekadę w powszechnej świadomości utrwaliło się,że były to pierwsze wolne wybory. Ale dokładnie pamiętamy, że nie były wolne. To wszystko wydawało się brudne i niejasne”7. Także inne wypowiedzi części protestujących wskazują, że pomnik powstał nie tylko jako sprzeciw wobec wydarzeń w Pekinie, ale także by zamanifestować opór przeciw polskiej władzy8. Działania uczestników Obozu Żywego Protestu miały doprowadzić do zmiany otaczającej ich rzeczywistości9. Pomimo że pomnik został wkrótce zburzony, a być może właśnie dlatego, polskim opozycjonistom udało się zwrócić uwagę nie tylko na masakrę na placu Tian’anmen, ale także na przemoc stosowaną przez władze we własnym kraju.

Dziesięć lat po zniszczeniu pomnika Leszek Budrewicz wystąpił z pomysłem zbudowania jego repliki. Powołano komitet, w skład którego weszli przedstawiciele władz miasta, co miało przyśpieszyć wszelkie wiążące się z tym procedury10. Powstawanie repliki pomnika było w pewien sposób kontynuacją akcji przed dziesięciu lat, bowiem wszyscy inicjatorzy przedsięwzięcia mieli za sobą działalność w opozycji11. Autorem projektu był Marek Stanielewicz. Mimo różnic między pierwotnym pomnikiem a jego drugą wersją, dzieło zawiera wszyskie najważniejsze elementy przedstawione w oryginale. Na prostokątnej brukowanej płycie, której rogi przecinają ślady gąsienicy czołgu, umieszczono połamany rower. Instalacja stoi na bruku, a rozlane na nim czerwone plamy farby symbolizują krew ofiar masakry. W prawym górnym rogu znajduje się tablica z napisem Tian’anmen Pekin – Wrocław, 4 czerwca 1989 – 4 czerwca 1999.

Upamiętnienie masakry w Pekinie łączy się z pamięcią o reakcji wrocławian na to wydarzenie. Umieszczona na tablicy podwojona data 4 czerwca 1989 – 4 czerwca 1999, wydaje się podkreślać nie tylko podwójną genezę pomnika, ale i to, że w dziesiątą rocznicę zniszczenia jego pierwowzoru, wydarzenia czerwca 1989 w Chinach i w Polsce wciąż mają duże znaczenie. Pomnik istnieje więc jako miejsce pamięci ponieważ ma „coś do powiedzenia o przeszłości (…), przeszłość dana jest tu pośrednio poprzez znaki i symbole”12, a znaczenie, jakie tej przeszłości się przypisuje, łączy masakrę Chińczyków na placu Tian’anmen z solidarną reakcją polskich opozycjonistów. Można zaryzykować opinię, że ponowne powstanie pomnika to próba sprzeciwu wobec zapomnienienia o istniejącym we Wrocławiu silnym środowisku opozycyjnym, kreowanie pamięci społecznej13 jako pamięci oporu i etycznego zaangażowania, a także solidarności w walce o wolność niezależnie od tego, gdzie walka ta jest podejmowana i sprzeciwu wobec ofiar politycznej przemocy.

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Wroclaw-pomnik_Tien-An-Men.jpg

Taka pamięć wpisuje się i współtworzy wizerunek Wrocławia, miasta, w którym w czasie komunizmu prężnie działało środowisko Solidarności, Pomarańczowej Alternatywy czy NZS -u. Buduje mit wielokulturowego i otwartego, aktywnie zaangażowanego po stronie wolności miasta. Pytanie tylko, czy utworzenie pomnika ku czci Chińczyków z Tian’anmen, a także innych miejsc upamiętnienia, które mają podkreślać zaangażowanie wrocławian w historię innych narodów (na przykład pomnik solidarności z Węgrami w 1956 roku czy pomniki uczestników francuskiego, belgijskiego, holenderskiego i norweskiego ruchu oporu), nie stanowi jedynie próby zapełnienia semantycznej pustki w krajobrazie miasta, która pojawiła się po wojnie wraz z wymianą ludności. Czy nawiązywanie twórców repliki pomnika chińskiej masakry do politycznego performansu sprzed lat, nie jest zaledwie echem czasów walki o ogólnoludzkie dobro. Czy powstawanie takich miejsc pamięci dzisiaj nie podkreśla raczej tego, że Wrocław jeszcze nie jest miastem wielokulturowym, nie jest miejscem spotkań i miłości14, a dopiero chce się nim stać?

Przypisy

1 Malinowska-Petelentz B., Petelentz A., Przestrzeń publiczna jako ekspresja pamięci, „Czasopismo techniczne”, nr 6, 2010, s. 26
2 John Fairbank, Historia Chin. Nowe spojrzenie, Gdańsk 1996, s. 395.
3 Monika Rębała, Kim był buntownik z Placu Tiananmen?, „Newsweek Polska” nr 23, 2009, s. 15.
4 Waldemar Major Frydrych, Żywoty mężów pomarańczowych, Wrocław – Warszawa, 2001, s. 235. Warto zwrócić uwagę na odmienność tego happeningu od innych charakteryzujących się groteską i absurdem.
5 Witold Szolginia, Architektura,Warszawa, 1992, s. 126.
6 Erika Fischer-Lichte, Czym jest przedstawienie w kulturze performansów? Próba definicji, „Didaskalia”, nr 67, 2008, s. 67
7 Mariusz Staniszewski, Zróbmy drugie Tiananmen, „Słowo Polskiego”, 4.6.1999, s. 4.
8 „Nie byliśmy w stanie w żaden sposób pomóc tym ludziom, którzy ginęli w Chinach. Domagaliśmy się potępienia tej akcji przez nasz, jeszcze komunistyczny rząd” mówi Joanna Czarnecka w artykule Staniszewskiego Zróbmy drugie Tian’anmen.
9 Ewa Domańska, „Zwrot performatywny” we współczesnej humanistyce, „Teksty drugie”, nr 5, 2007, s. 59
10 Mariusz Staniszewski, Zróbmy drugie Tian’anmen, „Słowo Polskiego”, 4.6.1999, s. 5
11 Inicjatorami stworzenia repliki pomnika byli: Leszek Budrewicz, Krzysztof Jakubczak, Paweł Kocięba – Żabski.
12 Szpociński Andrzej, Miejsca pamięci (lieux de mémoire), „Teksty Drugie”, nr 4, 2008, s.14
13 Pamięć społeczna w rozumieniu Mariana Golki jako pamięć społecznie tworzona, przekształcana, względnie ujednolicana i przyjmowana wiedza odnosząca się do przeszłości zbiorowości.
14 Nawiązuję do kampanii promującej miasto jako „meeting place” i używającej hasła „love is part of our proper name”.

Powrót do Artykuły – Dolnośląskie Miejsca Pamięci