Ciekawe artykuły w Dolnym Śląsku nr22/2019 – Wojciech Kondusza o Legnicy


Dalsza zachęta do sięgnięcia po najnowszy (22/2019) numer „Dolnego Śląska”. Świetny artykuł Wojciecha Kondusza o Legnicy


Wojciech Kondusza
Legnica – miasto z alternatywną historią

Minęło 25 lat od 17 września 1993 r., kiedy to ostatni żołnierz Północnej Grupy Wojsk Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (wcześniej: Północna Grupa Wojsk Armii Radzieckiej – PGWAR) opuścili Polskę. Przebywali tutaj przez 48 lat. Kres wycofywania z naszego kraju jednostek radzieckich był wydarzeniem historycznym w powojennych dziejach Polski. Od tego momentu nasze państwo, jak się słyszało, odzyskało wolność i suwerenność, skończyła się okupacja. Nie wdając się tutaj w ocenę tych opinii, sądzę, że rozpad imperium radzieckiego, zakończenie zimnej wojny i związanych z nią podziałów geopolitycznych oraz likwidacja potężnych baz radzieckich w Europie Środkowo-Wschodniej pozwoliły Polsce na uwolnienie się z objęć Wielkiego Brata za Wschodu, przeprowadzenie transformacji ustrojowej, przeorientowanie własnej polityki zagranicznej, dokonanie wyboru nowych sojuszników oraz związanie się z Zachodem, Unią Europejską i NATO.

Było to także wydarzenie przełomowe dla wielu miast i miasteczek, w których rozlokowani radzieckie garnizony. Przez dziesięciolecia ich sytuację należy uznać za anormalną. Władze lokalne nie posiadały jurysdykcji nad terenami zajmowanymi przez jednostki radzieckie, nie były także w pełni gospodarzami przestrzeni miast, nad którymi posiadały formalną władzę. W procesie podejmowania decyzji ważnych dla ich rozwoju (kierunków przestrzennego zagospodarowania, inwestycji, przebiegu dróg itd.) musiały się liczyć z opinią miejscowego dowództwa radzieckiego. Likwidacja garnizonów pozwoliła odzyskać im wiele terenów, które dotychczas były wyłączone z organizmu miejskiego. Niekiedy stanowiły one połowę miasta, niekiedy 1/3. Te obszary dopiero po 45-48 latach powróciły do nich, do Polski, a wraz z nimi setki obiektów użyteczności publicznej, dziesiątki tysięcy mieszkań – tysiące hektarów terenów. Poznikały mury, płoty, bramy zamykające naturalne ciągi ulic i wygradzające radzieckie kompleksy koszarowe, mieszkaniowe, magazynowe, techniczne, rekreacyjne. Władze lokalne odzyskały kontrolę nad całą przestrzenią miejska.

W świetle powyższych wydarzeń zadziwia fakt, że tak istotna rocznica przeszła w Polsce bez echa, także w miastach (z nielicznymi wyjątkami), które prawie przez pół wieku gościły obce wojska i z ogromnym trudem zagospodarowały przejęte tereny i obiekty. Upamiętniono ją natomiast w wielu byłych republikach radzieckich! Mieszkający w nich niegdysiejsi żołnierze PGW otrzymali okolicznościowe medale, wybite na zamówienie stowarzyszeń, w których są zrzeszeni. Widnieje na nich napis: 25 lat wywoda SGW (25 rocznica wyjścia PGW) i daty: 1993-2018. Zaskakujące? Niekoniecznie, zależy, jak na to spojrzymy.

[…]